Głos wyborców, czy głos mediów?

Jeśli zasada „nieważne jak o tobie mówią, grunt żeby nie przekręcili nazwiska” jest choć odrobinę prawdziwa, można stwierdzić, że w wyborach do europarlamentu kluczowa dla zwycięstwa (tj. możliwości wysłania swoich przedstawicieli do Brukseli) była sama obecność w mediach poszczególnych partii, bez względu na wydźwięk wiadomości.

Skoro tak, to przyjrzyjmy się, jak często najpopularniejsze polskie portale informacyjne w swoich głównych okienkach informacyjnych zamieszczały teksty, w których choć raz pojawiał się jeden z wybranych akronimów: PiS, PO, PSL lub SLD. Oto wyniki z siedmiu tygodni poprzedzających wybory dla czterech wybranych portali (Gazeta.pl, Interia.pl, Onet.pl, WP.pl):

Kilka drobnych uwag (zabawę w szczegółową interpretację wyników pozostawiam Czytelnikom): przewaga PiS-u i PO nad PSL i SLD pod względem obecności w wybranych mediach każe zastanowić się, czy – moim zdaniem właściwy – kierunek w stronę systemu dwupartyjnego, to faktycznie „wola ludu”, czy raczej usilnie propagowany przez media sposób postrzegania polskiej polityki. Uwaga druga: pominięte tutaj partie, które w wyborach brały udział, ale się nie dostały, miały medialny coverage (jakiś ładny polski odpowiednik?) porównywalny ze swoimi wynikami. Jedynym wyjątkiem był tutaj Libertas, który mimo stosunkowo dużej obecności w tekstach na ww. portalach, w wyborach wypadł blado. PS do uwagi drugiej: takiej partii jak Libertas chyba w ogóle nie da się pomóc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s