Suwerenności nigdy za wiele

Do kolekcji przykładów medialno-politycznej sklerozy: ogłaszana wielokrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat suwerenność Iraku. Kilka dni temu Irakijczycy stali się bogatsi o nowe święto w kalendarzu: Dzień Suwerenności. Nadmiar (deklarowanego) samostanowienia rzucił się w oczy Salamowi Adilowi:

First Bremmer handed over (linki podaję za oryginalnym tekstem – W.W.) Iraqi Sovereignty in June 2004. There was a new sovereignty again with elections in January 2005, then again with the vote over the new constitution, and again in November 2005, when the Americans let the Iraqis have their own palace back, etc. (Źródło)

Świat byłby lepszy, gdybyśmy wszyscy żyli w tak suwerennych państwach jak Irak.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s