GMO czy SMR (Słownie Modyfikowana Rzeczywistość)?

Wynalazek to tylko połowa drogi. O glorii stanowi dopiero sukces komercyjny. Weźmy genetycznie modyfikowaną żywność. Genialne odkrycie, ratunek dla przeludniającej się planety. Truskawki są większe, bardziej czerwone, słodsze i zaczynają gnić dopiero po miesiącu. Z drugiej strony, nie brak przykładów na katastrofalne skutki – często dostrzegalne w pełni dopiero po wielu dekadach – nadmiernej ingerencji człowieka w środowisko, a GMO to jest ingerencja w środowisko. Jak wynika z badań PBS DGA, Polacy są przezorni i nie chcą żywności modyfikowanej genetycznie.

Przemysł jednak nie śpi i cały czas pracuje nad tym, jak przekonać ludzi, żeby kupili przeinwestowanego genetycznego kota w worku. Jedną z metod jest wypracowanie języka, który uśpi czujność konsumentów. Według badań przeprowadzonych w 1992 przez G. C. Rapaille’a na zlecenie m.in. takich koncernów jak Monsanto, NutraSweet, DuPont, FritoLay, Coca-Cola, czy Nestle:

In communicating about food biotechnology and genetic engineering, we now know a variety of trigger words that will help consumers (sic! – W.W.; wytłuszczenie moje) view these products in the same vein as farming, hybrids, and the natural order, rather than as Frankenfoods (International Food Information Council, How Americans Relate to Genetically Engineered Foods, September 14, 1992, za: Sheldon Rampton, John Stauber, Trust Us, We Are Experts!, New York 2001, s. 54).

Jakie to słowa? „Dobre”: beauty, bounty, children, choices, cross-breeding, diversity, earth, farmer, flowers, fruits, future generations, hard work, heritage, improved, organic, purity, quality, soil, tradition, wholesome.
„Złe”: biotechnology, chemical, DNA, economic, experiments, industry, laboratory, machines, manipulate, money, pesticides, profit, radiation, safety, scientists (na podstawie: Rampton, Stauber 2001: 54).

Warto te słowa zapamiętać. „Dobre” są miłe dla ucha, budzą pozytywne skojarzenia… ale jednocześnie służą odwróceniu uwagi od ich przeciwieństw – słów „złych” – często dobrze opisujących rzeczywistość, ale wzbudzających niepokój, niechęć, sprzeciw.

Nie pozostaje mi nic, jak tylko życzyć „smacznego” podczas konsumowania tradycyjnej, ulepszonej, czystej, wysokiej jakości, dobrej dla przyszłych pokoleń, szanującej nasze dziedzictwo, ziemię, owoce i kwiaty genetycznie modyfikowanej – nie mającej nic wspólnego z biotechnologią, chemią, DNA, eksperymentami, przemysłem, laboratoriami i zyskiem – papki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s