Wysokiej klasy sentymentalizm

Napisałem wcześniej, że tytuł książki Jarosława Mikołajewskiego – Sentymentalny portret Ryszarda Kapuścińskiego – to zły tytuł, bo sentymentalny jest prawie każdy portret Kapuścińskiego jaki powstaje, więc Autor – niepotrzebnie – podkreśla, że pisze tak, jak wszyscy inni. Po lekturze stwierdzam jednak, że tytuł pasuje. Nie dlatego, że Autorowi brak oryginalności. Mikołajewski jest po prostu lepiej sentymentalny niż inni.

Książka ma wszystko. Jest przemyślana i szczera, przebija z niej uczciwość i wrażliwość. Nie jest przegadana (90 stron, a w tym dużo zdjęć). W zasadzie powinienem powiedzieć, że to nie książka. To jest – literatura. Czyta się jednym tchem, z kilkusekundowymi przerwami na obejrzenie fotografii. Gdzieś w środku przerwa – włączone zostają notatki Ryszarda Kapuścińskiego z jego ostatnich dni, z pobytu w szpitalu. Dobrze, że pojawiają się właśnie tu, w tej książce, bo Jarosław Mikołajewski obudował je zasługującym na najwyższe uznanie tekstem.

Co w nim znajdziemy? Przede wszystkim Kapuścińskiego-człowieka. Zamiast obrazków mędrca znającego odpowiedzi na wszystkie pytania – widzimy człowieka rozkładającego ręce w geście bezradności. W miejsce nadludzkiej postaci, zawsze ciepłej, miłej, sympatycznej – człowieka, który też czasem irytuje się i złości, jak wtedy, kiedy odzywa się czyjeś cwaniactwo i naciska na Kapuścińskiego, by przytaknął tak, jak grzecznie przytakiwał do tej pory. Ale tak się nie dzieje. Ryśkowa twarz chłopka-roztropka tężeje, kąciki ust opadają, widelec uderza o talerz, fruwają ostrzegawcze pytania… (Mikołajewski 2008: 86).

Mikołajewski swoją książką udowadnia, że można pisać o Kapuścińskim jak o człowieku z krwi i kości niczego mu przy tym nie ujmując. A wręcz przeciwnie – Ryszard Kapuściński staje się ciekawszy, bliższy. Nie jest już płaski jak w wielu tekstach. To wielka ironia, że z osoby zainteresowanej przede wszystkim człowiekiem – jego życiem, losem, problemami i sukcesami – robi się nadczłowieka. Obdziera się go z tego, co interesowało go u innych ludzi. Jak się jednak okazuje, przy odrobinie wysiłku można nie tyle inaczej, co – pełniej.

Bardzo polecam.

Mikołajewski Jarosław. 2008. Sentymentalny portret Ryszarda Kapuścińskiego, Kraków: Wydawnictwo Literackie.

One thought on “Wysokiej klasy sentymentalizm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s