Żarty żartami…

Rok 1922, znajomy Korneia Chukovsky’ego opowiada o popełnionych przez siebie plagiatach: Redko found a passage I’d plagiarized from a trashy French novel and printed it en regard. All that proves is that he reads trashy French novels. What he didn’t notice was that at nearly the same spot I’d cribbed five or so pages from George Eliot. Which proves that he doesn’t read serious literature (Chukovsky 2005: 112).

Beztroskie podejście do plagiatów to w zasadzie drobnostka, jeśli uwzględnimy kontekst. Ludzie głodują, brakuje wszystkiego, łącznie z drewnem na opał, a Czekiści sieją terror. Żeby nie zwariować – trzeba żartować. W zapiskach Chukovskiego nawet we fragmentach mówiących o przypadkach kanibalizmu da się znaleźć nutkę dowcipu.

Z jednej strony – możliwe, że Rosjanie właśnie dlatego potrafią przetrwać ciężkie czasy, bo mają poczucie humoru (niektórzy posądzają ich nawet o posiadanie duszy!). Z drugiej zaś – może byliby w stanie zaprowadzić w swoim państwie podstawowy porządek, gdyby nie skłonność do obracania wszystkiego w żart? (patrz: Niemcy).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s