Globalna lipa

A co czytał Homer, który niczego nie czytał, bo był niewidomym?
Krzysztof Mroziewicz, Dziennikarz w globalnej wiosce, s. 225

Dziennikarza w globalnej wiosce Krzysztofa Mroziewicza przeczytałem z dwóch powodów. Po pierwsze, chciałem sprawdzić, czy książka jego autorstwa (Mroziewicz 2008), o której pisałem wcześniej to wypadek przy pracy, czy też taki po prostu ma styl. Po drugie, o Dziennikarzu… pochlebnie pisał Ryszard Kapuściński (Kapuściński 2009), a ja podejrzewałem, że pisze po koleżeńsku i kusiło mnie, by to zweryfikować.

Jak wyszło? No cóż, okazało się, że Dziennikarz… to równie słaba książka, jak Prawdy ostateczne… (no, może trochę lepsza!). Oczywiście, naturalną konsekwencją powyższego będzie stwierdzenie, że Kapuściński był milszy niż być powinien.

W Dziennikarzu… młodzi adepci dziennikarstwa dostają od Mroziewicza lekcję podstaw zawodu. Wszystko kręci się, co jasne, wokół pisania. Osobliwa metoda dydaktyczna Mroziewicza polega na tym, że ma on w głębokim poważaniu zasady, o których mówi.

Powtórzenia są złe – dowie się czytelnik, a w międzyczasie zobaczy, jak Autor powtarza po kilka razy, że lepiej napisać zdanie twierdzące niż przeczące, że dziennikarz na czymś musi znać się dobrze, a na całej reszcie po trochu, że trzeba opowiedzieć wszystko w pierwszym akapicie, itd. Przydługie cytaty są złe – wyrzuca Mroziewicz Wańkowiczowi i chyba zapomina, że książka, którą pisze w połowie składa się z cytatów. Należy pisać z konspektem – ostrzega Autor – ale pracy z konspektem w jego książce nie widać. Są rozdziały, są jakoś poukładane, ale powiedzieć, że jeden z drugiego wynika i że książka powstała na podstawie dobrze sporządzonego i przemyślanego konspektu – to przesada. Nie można przesadzać z erudycją – mówi Mroziewicz, a sam podaje dziesiątki przykładów i cytatów nie omawiając ich, nie przetwarzając w żaden sposób. Fajnie, że przeczytał, fajnie, że wie, ale dla czytelnika nic z tego nie wynika.

Dalece niedziennikarskie jest dla mnie również wrzucenie w książkę, która ma około 260 stron tekstu, 30 stron „prywatnego słowniczka”, opatrzonego takim komentarzem: Pisząc niniejszą książkę notowałem przykłady, definicje, anegdoty, cytaty do niczego w tej publikacji niepotrzebne, lecz być może przydatne w przyszłości (Mroziewicz 2006: 175). Co się robi z trzydziestoma stronami tekstu, jeśli nawet sam Autor twierdzi, że są niepotrzebne? No, właśnie. Ale tutaj nikt ich niestety nie wyciął. Sam słowniczek byłby akceptowalny, gdyby Autor powiedział chociaż, jakie te słowa mają dla niego znaczenie. A tu nic, są i już. Czytajcie sobie.

Przykłady: Abba – w języku aramejskim – ojciec (ibid.: 175). Barykada – speedbreaker (łamacz prędkości, czyli „wielbłąd”) to mała barykada (ibid.: 176). Gardner Ava – wychowali ją tak, że sądziła, iż pocałunek pozamałżeński graniczy z prostytucją (ibid.:191). Hitler – był katolikiem. Do roku 1945 płacił podatki-składki na Kościół. Goebbels też. Protestantem był natomiast Göring (ibid.: 192). Kelly (Grace) – wyspała sobie drogę na szczyt (ibid.: 195). Mata Hari – Mata Hari znaczy matka Boga (ibid.: 202). Wiele „terminów” opisanych jest szerzej, jest też dużo cytatów. Dlatego ten wybór nie jest reprezentatywny. Daje on jednak wystarczająco dużo pojęcia o całości.

Wplecione są w to wszystko kawałki zabawne, pikantne, ciekawe anegdoty i tak dalej. Ale jeśli ktoś chce zrobić taką książkę, to tytułuje ją „notatki”, a nie udaje, że to jest coś więcej. Do tego ciężki w wielu miejscach styl – skutkujący kwiatkami podobnymi do tego z motta – nie uprzyjemnia lektury (na koniec książki czytamy recenzję Juliet Golden, która miłosiernie stwierdza, że styl Mroziewicza jest sophisticated and demanding). Dlatego, podsumowując – bez rewelacji.

Do trzech razy sztuka?

Mroziewicz, Krzysztof. 2006. Dziennikarz w globalnej wiosce, Bydgoszcz-Warszawa: Oficyna Wydawnicza Branta.

One thought on “Globalna lipa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s