Zima. Samotna, obielona chata pod lasem. Na tle ośnieżonych drzew – jasnoszary dym z komina. W oknach domu pustka, półmrok, chłód. Ale gdyby tylko wstawić tam wygodny fotel, zamontować dobre światło, ustawić na półkach kilka książek, na biurku położyć laptopa z dostępem do sieci i powiesić (sprawną) strzelbę na ścianie! Taka zima mogłaby trwać nawet do wiosny.

* * *

Bydgoszcz. W galerii (handlowej!) pani hostessa chodzi po korytarzach z tacką i zaprasza na degustację pokrojonego na kawałki, leżącego na plastikowej tacy i poprzebijanego wykałaczkami hamburgera.

* * *

Wieczór z rmf classic. Trochę muzyki filmowej, tu i ówdzie jakiś Mozart czy Vivaldi. Ale na koniec, gdy na zegarze już dawno po pierwszej, czas na trochę p r a w d z i w e j klasyki. Sięgam po płytę i spijam Pennyroyal Tea z Unplugged.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s