Chciwość jest dobra (dla ekonomii jako nauki)

Ciekawa myśl w końcówce notki Richarda Posnera, amerykańskiego sędziego znanego między innymi z prac nad ekonomiczną analizą prawa. Najpierw banalik: ludzie wolą zarabiać więcej niż mniej. Chcą zarabiać jak największe ilości pieniędzy i pławić się w jak największych luksusach. Ale – być może – ludzie dali się nabrać, że bogacenie się jest ścieżką prowadzącą do szczęścia. I teraz nie-banalik: być może tak jest, ale tak długo, jak ludzie oszukują się, myśląc, że potrzebują więcej pieniędzy i dóbr, tak długo ekonomia może wyjaśnić wiele ludzkich zachowań.

Ergo: ekonomiczne wyjaśnianie ludzkich zachowań jest możliwe dzięki temu, że jednostki cały czas działają wedle paradygmatu konieczności zwiększania własnych zasobów i korzyści. Ciekawe, jak by wyglądała ekonomia, gdybyśmy umieli mówić sobie „dość”, gdybyśmy odpuścili filozofię ciągłego wzrostu.

Reklamy

6 myśli na temat “Chciwość jest dobra (dla ekonomii jako nauki)

  1. Ekonomia to przewiduje w pewnym stopniu. Chyba wszystkie w miarę nowoczesne teorie użyteczności zakładają spadek krańcowej użyteczności wraz z ilością dóbr. Dodając do tego jakiś współczynnik kosztowy możemy zgrabnie przewidzieć ile jeszcze iPadów kupi Kowalski zanim mu się to znudzi. Z mówieniem sobie „dość” radzimy więc sobie całkiem nieźle. Gorzej gdyby to odwrócić, ale taki eksperyment myślowy mógłby spokojnie przeprowadzić bystry student 2. roku ekonomii na egzaminie.

    1. Racja, ja się nawet trochę dziwię, że tej myśli nie skontrował kobloger Posnera – Gary Becker, noblista z ekonomii, bo choć myśl jest fajna to dyskusyjna.

      Ale problem można postawić bardziej kategorycznie: co z ekonomią, jeśli w ogóle wyrugujemy z myślenia pęd ku dobrobytowi, jeśli wszyscy nagle staniemy się extreme buddystami i olejemy nie tylko drugiego, trzeciego i czwartego, ale również pierwszego iPada?

      (Pewnie antropologowie pisali o kontekstualności ekonomii na przykładach kultur, które myślą trochę inaczej niż my.)

      1. Trick polega na tym, że pojęcie „użyteczności” w rozumieniu ekonomicznym jest na tyle szerokie, że przewiduje i taką sytuację. Zakłada się istnienie potrzeb i niemożność ich całkowitego zaspokojenia (zdaje się), ale czy to potrzeba kupna iPada czy potrzeba Świętego Spokoju to już sprawa indywidualna. Na pewno jest tu jakieś pole do popisu jeśli ktoś chce koniecznie znaleźć jakąś dziurę, ale chyba nie takie na pierwszy rzut oka duże.

        1. Za mało na ten temat wiem, żeby móc sobie wyobrazić eksplanacyjny potencjał ekonomii w sytuacji, kiedy społeczeństwa się różnicują i jakaś garstka nadal żyje w ramach paradygmatu bogacenia się, obrastania w rzeczy i gadżety, a inni funkcjonują w ramach innych systemów wartości (święty spokój, zielony ogródek, wolność choćby żebracza, stanie na rękach, cokolwiek). Bo wtedy wyjaśnienia typu ‚X stoi na rękach, bo ma potrzebę stania na rękach’, ‚Y uprawia ogródek, bo ma potrzebę uprawiania ogródka’, ‚Z siedzi w pustelni, bo ma potrzebę świętego spokoju’ byłyby mało przekonujące.

          Poza tym, to czyste teoretyzowanie :)

  2. hehe..mam nadzieje, że jeszcze długo ludzkość nie nauczy się mówić „dość”!! zostałbym bez pracy!! i miliony innych ludzi..i to wydaje mi się większym problemem niż wygląd ekonomii po takim krachu:)

    1. A, no tak, ludzie, zupełnie o nich zapomniałem ;-)

      Idąc ulicą zobaczyłem dziś reklamę pewnej gazetki, a na okładce duży napis „302 rzeczy, które warto mieć”, więc propaganda prozakupowa, wciskająca ludziom do głów, że warto mieć dużo rzeczy i że są one potrzebne, i że warto dla nich wypruwać sobie żyły ma się dobrze, więc bez obaw Andrzeju, te dywagacje jeszcze długo będą czysto hipotetyczne :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s