W księgarni. Pytam o książkę „Socjologia. Przewodnik encyklopedyczny”. Nie ma. Obsługująca mnie pani mówi, że dobry jest jeszcze „Słownik socjologiczny” Olechnickiego i Znanieckiego, ale też go nie mają; może będzie w antykwariatach.Wiem, że nie ma – odpowiadam. I jestem przekonany, że dr Załęcki nie będzie miał za złe, że pomyliła go pani ze Znanieckim – dodaję. Pani odpowiada bardzo przytomnie: mam nadzieję, że pan Znaniecki też się nie obrazi.

* * *

P.: Ej, dzisiaj całą noc śniło mi się uwłaszczenie chłopów.

* * *

Irytacja. To jest wtedy, kiedy człowiek idzie na zakupy, a po wyjściu z mieszkania i zejściu na parter przypomina sobie, że zapomniał butelek po piwie (dzień wcześniej – dodajmy – nasz bohater podjął decyzję o pozbyciu się chociaż części butelkowego składowiska). Wraca więc na trzecie piętro, zabiera butelki i schodzi z powrotem. Idzie na targ, do piekarni, a potem do sklepu. Zabiera z półki piwa, po czym podchodzi do „monopolowej” kasy, bo tylko tam można wymienić butelki. I stoi przed kasą, bo chwilę wcześniej przyszedł gość, który przyniósł 200 złotych w drobniakach wysypujących się z dwóch kufli od piwa. Pani kasjerka liczy raz, drugi i trzeci, bo jest 190, a nie 200. Usypuje kopce, dzieli dziesiątkami, układa bilon według nominałów, a przerwać jej nie można, bo pomyli się w liczeniu. Irytacja to jest właśnie wtedy, kiedy bokiem wychodzą takie głupie pomysły, jak oddawanie butelek.

Uf, ulżyło. Odkryłem właśnie nową – terapeutyczną – funkcję bloga.

6 thoughts on “

  1. Sny P. są przerażające…uwłaszczenie chłopów…to jest bardziej przerażające niż spadanie w śnie w przepaść! straszny jest stan umysłu, który takie sny zapodaje:)hahah…pozdro dla P.

    1. Mi dla odmiany śniła się Katie Holmes, żona Toma Cruise’a. Otóż, w wielkiej tajemnicy skontaktowała się ze mną i przekazała mi egzemplarz „Zaćmienia” (z Pattinsonem na okładce) i powiedziała, że w tej książce jest tajny przekaz, który tylko ja mogę odszyfrować. Więc ja w moim śnie podjarany spotkaniem z Katie Holmes dokonywałem egzegezy tego wiekopomnego dzieła, a zapewniam, że fabuła – w moim śnie – nie była wysokich lotów. Sam nie wiem, który sen gorszy ;-)
      Pozdry od P. dla K. i Ciebie

  2. W odległych czasach, gdy na wrocławskim rynku funkcjonował płytowy sklep „Bemolika” (a była to połowa lat 90.) zaszedłem tam z zapytaniem: czy jest Maleńczuk?
    Zdziwiona dziewczyna z personelu ratowała się pytaniem do koleżanki stojącej na drugim końcu sklepu:
    – Jak ten nowy ma na nazwisko?

    1. Hehe, od razu przypominają mi się opowieści o obcokrajowcach (Polakach/Węgrach) pracujących na Wyspach lub w Irlandii. Bariery językowe, nieznajomość różnych kontekstów itd. to są warunki, w których tego typu sytuacje mnożą się jak szalone. No, ale to są historie do piwa ;)

  3. haha…proponuje mniej alkoholu przed snem:P Katie Holmes, Zaćmienie i uwłaszczenie chłopów – odczuwamy lekki lęk przed przyjazdem do Torunia:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s