Budapeszt. Ze Wzgórza Zamkowego na ulicę Mikó. Mała pielgrzymka w miejsce, gdzie do 1944 roku mieszkał Sándor Márai. Kilka minut na ławce przed małym pomnikiem stojącym na rogu ulicy, w cieniu drzewa. To jest miejsce metamorfozy. Márai był patrycjuszem, po którego domu krzątały się gosposie i służące, mieszczaninem z krwi i kości (każdego ranka łaźnia, tenis, gazety w kawiarni), a stał się – włóczęgą.

Poniewierkę zakończył w San Diego, w roku 1989, strzałem w głowę. Ostatnie kilka lat to zmagania ze starością i śmiercią (bliskich i własną). Otuchy dodawał mu między innymi Marek Aureliusz. …a wyruszył stąd, z tego miejsca, pozostawiając za sobą gruzy nie tylko domu, nie tylko Węgier, ale również – stylu życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s