Krowia wełna

Na NYTimes.com tekst Roberta B. Pippina (wysoko: pierwszy tekst na prawo od głównego zdjęcia) broniący zwykłego czytania. Zwykłego – znaczy: bez filtrowania tekstu przez pryzmaty psychoanalizy, semiotyki, strukturalizmu, analizy dyskursu, teorii systemów, hermeneutyki, dekonstrukcji, krytyki feministycznej itd. Zwykłego – czyli: ot, takiego, gołym okiem, po ludzku, dla przyjemności. Postulat chwalebny, ale jeden z argumentów (powtórzony w ramce obok jednego z akapitów) przedziwny:

Poems and novels and paintings were not produced as objects for future academic study; there is no reason to think that they could be suitable objects of “research.”

Niesamowite! Założenie stanowiące podstawę tego argumentu jest następujące: nauka może badać tylko te obiekty, które zostały stworzone właśnie po to, aby je badać. Dalej: ani przyroda, ani człowiek, ani wytwory kultury nie zostały stworzone po to, aby je badać. Nie ma więc powodów, aby zakładać, że są one właściwymi obiektami do badania. Badać należy zatem coś innego. Myślę, myślę i nie jestem w stanie powiedzieć – co.

*

– Co to w ogóle za buty?! To niby mają być buty na zimę? To kpina jakaś!
– To żadna kpina, proszę, niech pan spojrzy, w środku jest niemiecka owcza wełna, w takich butach noga na pewno panu nie zmarznie.
– Owcza wełna!? Wie pan co, dla mnie to może być nawet krowia wełna, a but na zimę, to musi być but na zimę, a nie bucik jakiś!

(KROWIA WEŁNA!?!)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s