***

Ten prosty schemat znam i lubię: bohater dostaje jakiś impuls i rusza w drogę. Jego włóczęga ma mniejszy lub większy sens, kończy się raz lepiej raz gorzej, ale zawsze dochodzi do spotkań z całymi rzeszami dziwaków i konfrontacji odmiennych podejść do życia. Christopher McCandless, młodziak z Into the wild, nie lubił społeczeństwa. Chciał zobaczyć, jak to jest – żyć bez sieci ratunkowych roztaczanych pod nim przez rodziców, szkołę, przyjaciół. Spalił więc wszystkie papiery, porzucił samochód i ruszył pieszo przed siebie. Don Johnston z Broken flowers, podrywacz na emeryturze, chciał żyć w świętym spokoju, ale dowiedział się, że ma syna. Nie wiedział, która z byłych kochanek wysłała mu tajemniczy list z radosną (spóźnioną o 19 lat) nowiną. Odpalił więc furę, zapodał muzę i ruszył odwiedzić stare łóżka i przy okazji pogadać o ewentualnym wspólnym potomstwie. Alvin Straight, staruszek z Prostej historii, wybrał się w kilkutygodniową podróż małym traktorem (albo dużą kosiarką), by odwiedzić chorego brata. Sunął sobie niespiesznie wzdłuż pól i łąk, wśród ładnych widoczków, napotkanych ludzi i wspomnień. Podobnie jest w Parze na życie Sama Mendesa. Burt i Verona (będąca w szóstym miesiącu ciąży) dochodzą do wniosku, że nic ich nie trzyma w miejscu, gdzie mieszkają i postanawiają znaleźć dom nadający się do wychowania ich dziecka. Z góry wiadomo, do jakich wniosków dojdą, z góry wiadomo, że po drodze natkną się na zastępy szaleńców, z góry wiadomo, że z góry wiadomo, ale ten schemat i tak zawsze kupię, choć film Mendesa nie zagroził mojej pierwszej trójce: Broken flowersInto the wildProstej historii. Zobaczyć jednak warto, bo nigdy dosyć powtarzania, że proste rozwiązania są najlepsze (nawet jeśli prowadzą do nich mocno pokręcone ścieżki). A gdyby ktoś narzekał, to powiem, że Mendes kręcił ten film równocześnie z Drogą do szczęścia, nic więc dziwnego, że musiał odreagować.

*

– Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka, że mamy trzy piwa, a zła jest taka, że mamy tylko trzy piwa.

*

Geek prosi, żeby polecić mu jakiś film.
– Wolisz gejowskie, czy kostiumowe?
– O adminach.

*

RT @AfriNomad: so many of our tweets cover Aljazeera coverage itself based on citizen media coverage – mediated mediated reality loop?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s