Lekcja z anatomii, sekcja zwłok, okresowy przegląd i badanie postnatalne w jednym

Z reguły nie podobają mi się książki-rozmowy. Zbyt często chodzi w nich o to, że uczeń-pytający daje mistrzowi-odpowiadającemu możliwość powspominania sukcesów albo wytłumaczenia się z grzechów. Jest sielsko, przyjacielsko i mdło. Czasem wręcz ma się wrażenie, że mistrz uczestniczy we własnej oficjalnej stypie i dogląda, czy ludzie dobrze go zapamiętują. I to jest wielki błąd. W książce nie można się zgadzać. Książka to nie telewizja. Nie ma tu wielu atrakcji. Ani głosu, ani wizji, nikt tyłkiem nie kręci, żadnych świateł i laserów. Jeśli sporu też nie ma, to książka nadaje się do kosza.

Czasem jednak zdarzają się dobre książki-rozmowy. Niemożliwe? To zajrzyjcie do Anatomii władzy Michała Karnowskiego i Eryka Mistewicza (2010). To książka o zmianach w mediach, polityce i marketingu, a dokładniej: o tym, jak stosowanie nowoczesnych strategii marketingowych celujących w „emocję publiczną” zwiększa rolę marketerów (to oni tworzą produkty polityczne; nie opakowują ich na ostatnim etapie produkcji, lecz projektują je od podstaw), eliminuje z rozgrywki dziennikarzy (narracyjny produkt polityczny nie potrzebuje tłumaczy, jest jasny sam przez się, rezonuje w „emocji publicznej”) i zmienia zadania polityków, którzy z dyskursów w opiniotwórczych gazetach przechodzą do sesji zdjęciowych w kolorowych czasopismach.

Karnowski broni starego ładu. Polityk ma być kimś poważnym, ma mieć program polityczny i go realizować. Kiedy Mistewicz słyszy o programie politycznym, odpowiada, że Karnowski posługuje się pojęciami stanowiącymi esencję XIX-wiecznej polityki. Dziś tak nie przystoi. W zamian wprowadza Mistewicz nowe kategorie: narracji, postpolityki, peoplizacji, livsów. I jest spór. Spór tym ciekawszy, że relacja między Karnowskim a Mistewiczem jest symetryczna, nie ma tu relacji mistrz-uczeń i smutnych (dla dobrej lektury) konsekwencji, jakie z tego wynikają. Nie wiadomo z góry, kto wygra i czy ktokolwiek wygra, czy z kimś się jednoznacznie zgodzimy, czy też będziemy lawirować, łączyć perspektywy, szukać trzeciej drogi.

Z socjologicznego punktu widzenia należałoby wpisać wizję Mistewicza w szerszy kontekst koncepcji mówiącej o kulturalizacji świata społecznego, to znaczy sytuacji, w której demokratyzująca i uprzystępniająca moc rynku i mediów – pokonując opór struktury społecznej i jej tradycyjnych strażników – rozpisały na nowo hierarchię społeczną (zob. np. wstęp Małgorzaty Jacyno do Bourdieu 2009: 12-13). Należałoby pokazać, że marketing narracyjny nie wyskakuje nagle z kapelusza, lecz jest konsekwencją kilku dekad zmian i ewolucji mediów. Ale podsumowując…

Warto się nie zgadzać. Z niezgody powstają ciekawe książki, takie, które czyta się w dwa-trzy wieczory, jak kryminały. Książka-rozmowa Michała Karnowskiego i Eryka Mistewicza należy do tej kategorii. Ta książka to nie tylko wykład z anatomii władzy, mediów i marketingu. To również sekcja zwłok (Gazety Wyborczej), okresowy przegląd (TVN-u) i badanie postnatalne (nowych mediów). Polecam.

Karnowski, Michał, Eryk Mistewicz. 2010. Anatomia władzy, Warszawa: Wydawnictwo Czerwone i Czarne.

Advertisements

2 myśli na temat “Lekcja z anatomii, sekcja zwłok, okresowy przegląd i badanie postnatalne w jednym

  1. zawsze w dużym poszanowaniu miałem i mam Karnowskiego i zgadzam się z jego wizja polityki. Mistewicz to nie moja bajka. a władza, maintsreamowe media… dno dna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s