Moskwa-widmo i duma na zagrychę

1.

Moskwa-widmo. Wszędzie, od centrum po obrzeża miasta – puste bloki i wieżowce. W dzień widać na przestrzał surowe pomieszczenia biur i mieszkań. Wieczorem – wielkie, nierozświetlone kontury budynków. Na obrzeżach miasta majaczą zwykłe bloki mieszkalne: w oknach brak firan, na szybach naklejki producentów i skrawki folii, na chodnikach ni żywej duszy. W centrum stoją puste, ekskluzywne budynki, w których kupuje się metraż i samemu decyduje, jaki ma być plan mieszkania. W nowym ekonomicznym sercu stolicy, w moskiewskim City – nieożywione centrum biznesowe: szklane domy bez ludzi w krawatach, najwyższe piętra wieżowców bez gabinetów prezesów, lotniska dla helikopterów na dachach, na których nikt nie ląduje. Moskwa rozwija się po rosyjsku: to, co się tu dzieje nie ma nic wspólnego z potrzebami mieszkańców.

…ale czy na pewno?

2.

Rozmowa z młodą Rosjanką o Gorbaczowie. Gorbaczow? Nikt go w Rosji nie lubi. Że na zachodzie go lubią? Tak, lubią, bo on robił wszystko dla zachodu. Dla nas? Nie, nie wiadomo, co on zrobił dla nas dobrego. Żaden Ruski nie wie. Pieriestrojka i głasnost? A gdzie tam! Co w tym dobrego! Od tego tak się porobiło, że przez dziesięć lat w Rosji było bardzo ciężko. Że wyprowadził rosyjskich żołnierzy z NRD, Polski i Czech? Przecież ci nasi żołnierze nie mieli do czego wrócić. On im kazał wrócić, ale tu na nich nic nie czekało. Przyjechali i nie mieli gdzie się podziać. Nic w tym dobrego nie widzę. Już by lepiej u was siedzieli. Pokojowa Nagroda Nobla? Za nasz upadek on dostał nagrodę, a zwykli ludzie wszystko stracili. Mała nagroda za zniszczenie wielkiego imperium. Wiem, że wy patrzycie na to inaczej, ale u nas Gorbaczowa nie polubią.

3.

Nic dziwnego, że obecne władze sprzyjają stawianiu szklanych wieżowców, wielkich bloków i przepastnych apartamentowców. Mniejsza o to, że nikt w nich nie mieszka. W tych budynkach wyraża się siła, jakaś namiastka wielkości, mgliste wspomnienie imperium. Czasem mam wrażenie, że w Rosji poczucie dumy materializuje się i można dumę jeść, gdy nie ma ani rubli, ani roboty. A duma najlepiej smakuje jako zakąska do wódy. Wystarczy połączyć dumę z napitkiem i można budować nowe Detroit. Rosjanie wzgardzą trzeźwą racjonalnością Gorbaczowa i przyklasną miastu-widmu, byle tylko było imponujące.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s