Moskwa. Parki

1.

Piątek. Park WDNCh. Dwieście hektarów prostego sowieckiego komunikatu: „mamy dużego!”. Przed wejściem – przeobrzyliwy hotel Kosmos na 1777 pokoi. Przed hotelem – strzelisty, stumetrowy Pomnik Zdobywców Kosmosu. Dalej brama, a na niej rzeźba „Robotnik i rolniczka” Wiery Muchinej z 1937 roku. Po wejściu na teren parku – stajemy oko w oko z Leninem. Za jego plecami imponująca fontanna „Przyjaźń narodów” (takiego wała). Dookoła prawie 100 pawilonów dawnej Wystawy Osiągnięć Gospodarki Narodowej, w tym mój ulubiony budynek, dedykowany przemysłowi mięsnemu, z wielkim bykiem na szczycie (!).  W tym miejscu, jak w żadnym innym, czuć, jak bardzo Sowieci przecenili znaczenie propagandy.

Park WDNCh miał sławić sukcesy gospodarki socjalistycznej, a dziś jest jarmarczną apoteozą kapitalizmu: w pawilonach handluje się wszystkim, czym się da, od chleba po drogą biżuterię; na straganach można kupić lody, kwas chlebowy, wachlarze, jedzenie i ubrania; po terenie parku jeżdżą niby-ciuchcie obwożące dzieci i leniwych rodziców; na oczkach wodnych można wynająć łódki i rowery wodne; do uszu dociera ruskie disco polo na zmianę z nachalnymi reklamami wykrzykiwanymi przez megafony. Zakładam, że Lenin, gdyby tylko mógł, popełniłby samopomnikobójstwo.

Siedząc przed fontanną zastanawiamy się, w co byśmy najpierw strzelili, gdybyśmy mieli armatę. Jest w czym wybierać. Wszędzie dookoła sierpy i młoty z metalu, ze szkła, wyryte w kamieniu, wyciosane w drewnie, namalowane i wyżłobione. Brzęk, huk i trzask tego śmiecia – cóż by to była za muzyka! Tymczasem P. stwierdza, że nie warto, że to już tylko historia. Ale kiedy patrzę na te małe rosyjskie dzieci, którym podczas niedzielnego spaceru przekazuje się mimochodem poczucie dawnej wielkości – wydaje mi się, że ten park to dużo więcej. Że on, podobnie jak cała Moskwa, wychowuje Rosjan, kształtuje ich charaktery.

Co z tego, twierdzą Rosjanie, skoro my nie zauważamy tych wszystkich sierpów i młotów we wnętrzach stacji metra, na budynkach i koszulkach? Skoro nie dostrzegamy Lenina na pomnikach i tablicach pamiątkowych? No właśnie! Tak to wszystko zinternalizowali, uznali za swoje, że nie odczuwają potrzeby niezgody, kontestacji. Nijak ich to nie mierzi. Jeśli toczy się spór to tylko o to, co zrobić z kukłą Lenina wystawioną w Mauzoleum na Placu Czerwonym. Ale pozbycie się kukły nic nie zmieni. W Moskwie Lenin to stan umysłu.

2.

Sobota. Kołomienskoje. Fantastyczny park. Chodziliśmy boso po trawiastych alejkach jabłkowych sadów, zasadzonych wewnątrz parku. Gdzie? (Prawie) w środku Moskwy. Sady to nie wszystko – park ma prawie 400 hektarów. Widok na rzekę również jest godzien polecenia, szczególnie, gdy siedzi się w cieniu cerkwi, a zza pleców dobiega brzęk dzwonów. W Kołomienskoje można wytchnąć podwójne: nie tylko od chodzenia i słońca, ale również – od Lenina!

3.

Niedziela. Carycyno. Kolejny świetny park-las z kompleksem budynków, które powstały na życzenie Katarzyny II, choć mocno podupadły przez lata. Obecnie, po remoncie, miejsce warte zwiedzenia nie tylko ze względu na klimatyzację i dobre cappuccino w podziemiach muzeum (najciekawsze eksponaty, to przedmioty użytkowe z XIX wieku, choć sale balowe również robią wrażenie). Przy fontannie, na brzegach oczek wodnych, na mostach i ławkach – esencja moskiewskiego stajlu niedzielno-maczo-dziunio-wyjściowego. Jest bardzo wesoło.

4.

Moskwa parkami stoi a parki tętnią tu życiem. Przed nami jeszcze kilka tego typu miejsc, a póki co czołówka wygląda następująco: na pierwszym ex aequo Park Gorkiego i Kołomienskoje; na drugim Carycyno, na ósmym Czistyje Prudy, a na dziesiątym – WDNCh. Uwzględniam tylko parki-giganty.

Mniejsze parki, takie jak ten przy stacji metra Kitaj-Gorod, czy Ogrody Aleksandrowskie pod Kremlem nie umywają się, choć dzieją się tam równie ciekawe rzeczy. Oto przykład z parku na Kitaj-Gorodie: parka po prawej obleśnie się obściskuje, co jest tutaj powszechne (z naciskiem na obleśność, mlaskanie, macanie itd.). Jeśli ktoś nie wierzy – niech zwróci uwagę na obojętność pana śpiącego po lewej:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s