Bitwa książek. Ferguson vs Hongbing

Niall Ferguson: …siła nabywcza dolara spadła dość znacznie w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat… (Ferguson 2010: 31).

Song Hongbing: Od roku 1971, kiedy amerykański dolar całkowicie odszedł od złota, jego siła nabywcza spadła o 94,4 procent! (Hongbing 2010: 265).

Jak widać, Ferguson dosyć eufemistycznie ujął to, że dolar jest dziś wart 5,6 centa z początku lat 70. XX w. To porównanie jest trochę niesprawiedliwe dla Fergusona (bo gdzieś dalej w książce przywołuje liczby podobne do tych, które podaje Hongbing), ale też oddaje różnicę między tymi książkami.

W wielu punktach piszą o tym samym, ale inaczej. Ferguson opisuje zjawiska. Hongbing opisuje mechanizmy. Ferguson mówi, że to się dzieje. Hongbing mówi, kto, po co i jak to robi. Nie wiem, czy Hongbing opisuje te mechanizmy trafnie. Na pewno upraszcza, przesadza, a gdy trzeba – przemilcza. Ale robi krok dalej i sięga trochę głębiej niż Ferguson.

Ferguson zresztą, mimochodem, bardzo ładnie określił granice swojego postrzegania świata, gdy skrytykował George’a Sorosa mówiąc o nim, że jest ekonomicznym gangsterem nowej generacji, bo spekulował na wielką skalę funtem i dolarem, czym wykazał brak lojalności wobec jakiegokolwiek kraju* – por. Ferguson 2010: 321-322). O Fergusonie nie możemy powiedzieć, że jest historykiem-gangsterem, bo o swojej lojalności do funta i dolara (czy raczej do drukujących je banków centralnych) nie zapomina. Chińczyk Song Hongbing, podobnie jak George Soros, z pochodzenia węgierski Żyd (Ferguson 2010: 317), są od tej lojalności wolni. Być może dlatego są w stanie więcej napisać i/lub więcej zarobić.

* – tak, wynika z tego, że gra na spadek funta/dolara to ekonomiczna gangsterka a jedyne kraje, w stosunku do których można/trzeba być lojalnym to USA i UK. Tymczasem gra na spadek – na przykład – polskiej złotówki to business as usual i tym zajmują się prawdziwi, uczciwi, porządni giełdowi gracze.

Dobrze czytać Potęgę pieniądza i Wojnę o pieniądz razem i je konfrontować. Fergusonem wytykać błędy Hongbingowi (bo i w tę stronę to działa) a Hongbingiem – Fergusonowi.

Advertisements

Jedna myśl na temat “Bitwa książek. Ferguson vs Hongbing

  1. Kij zawsze ma dwa końce. Toż to oczywistość o dalekosiężnych konsekwencjach. Niektórym się wydaje, że jak wyłożą swoje uczone racje i argumenty, to nagle kij będzie miał koniec tylko jeden. Zwracając na to uwagę, poprzez konfrontację dwóch punktów widzenia, my możemy widzieć dalej i więcej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s