Perełki #7: błędy poznawcze

Dziś trzy perełki, dla których wspólnym mianownikiem są błędy poznawcze:

  • ‚Breaking Bad’: White Supremacist Fable? – Walter „nomen omen” White, biały nauczyciel chemii, wkracza do narkotykowego półświatka i – krok po kroku eliminując latynoską i czarną konkurencję – przejmuje kontrolę nad produkcją metaamfetaminy dzięki swojemu, w 99% czystemu, produktowi. Jak każdym białym, kierują nim moralnie słuszne pobudki: w obliczu rychłej śmierci na raka chce zapewnić byt rodzinie. Jego biały partner, Jesse, w jednym z odcinków uczy brudnych Meksykańców, że w takim bajzlu, w jakim pracują, nigdy niczego dobrego nie ugotują. Meksykańce słuchają białasa, sprzątają i w końcu – pod nadzorem Jessego – robią dobry produkt. A więc nawet Jesse, zupełny nieudacznik i narkoman, jest lepszy niż cała banda Meksykanów! Choć akurat Jessemu brak wiedzy chemicznej, w serialu kolor skóry jest mocno związany z poziomem wiedzy naukowej. Biały wie i wiedza jest jego kartą przetargową – ciemnoskóry musi zacisnąć zęby i przystać na warunki mądrzejszego białego.  W sumie mamy więc bardzo solidną wiązkę białości i czystości, podszytej naukową i moralną wyższością, dominującą nad wszystkim co rzeczywiście lub symbolicznie ciemniejsze. Polecam, całkiem sensowna analiza „ukrytych” założeń rasowych w Breaking Bad. Tego nie znajdziecie w zwykłych (w tym polskich) recenzjach serialu.

  • W ww. analizie poruszony zostaje też wątek absurdalnego – a jednocześnie  kluczowego dla fabuły serialu – założenia, że uzależnionym robi różnicę, czy produkt jest czysty w 80 czy w 99%. Takie podstawowe, pozbawione logiki nieścisłości nie przeszkadzają nam jednak, żeby zanurzyć się w wydarzenia. Dlatego może warto czasem odświeżyć sobie wiedzę dotyczącą błędów poznawczych, jakie popełniamy (to jedna z moich ulubionych stron na Wikipedii).

  • Is The Atlantic Making Us Stupid? – ciekawa krytyka kilku popularnych autorek rozwiązujących na łamach The Atlantic współczesne kobiece dylematy (Jak pogodzić karierę z rodziną? Czy na pewno trzeba mieć dzieci? Męża? Jak dogadać się z córką? Jak nie skrzywdzić syna nadopiekuńczością? Co po rozwodzie?). Poniżej jeden przykład. Nie jest on reprezentatywny dla całej osi krytyki (koncentrującej się na autorkach postrzegających feminizm na swój własny, dziwny sposób), ale jest zabawny. Otóż, Anne-Marie Slaughter, jedna z rzeczonych autorek, w tekście Why Women Still Can’t Have It All (poleconym na FB ponad 200.000 razy) opowiada o swoim doświadczeniu nierówności płci związanej z trudnościami, jakie miała w połączeniu pracy z wychowywaniem dziecka. Tyle tylko, że zajmowała jednocześnie akademicką posadę w Princeton i administracyjną w Departamencie Stanu w Waszyngtonie (odległość prawie 300km). Czy ktoś widział faceta, który potrafi połączyć dwie bardzo wymagające – i znajdujące się w dwóch różnych miejscach – posady z życiem rodzinnym w taki sposób, że jednocześnie każdego dnia poświęca kilka godzin dziecku? Jeśli Wy też kogoś takiego nie znacie, to znaczy, że Anne-Marie Slaughter zamiast z męską dominacją, powinna ogłosić walkę z prawami fizyki.

2 thoughts on “Perełki #7: błędy poznawcze

  1. Trochu spóźniony komentarz ale byłem na urlopie, również od kompa bo bez tego nie można już w dzisiejszych czasach w pełni odpoczywać:)
    Breaking Bad – fajny serial, ale wcześniej nie zwróciłem uwagi na tą wyższość białych..myślisz, że to zamierzone? czy tak przypadkowo wyszło?
    co do czystości mety to pewnie uzależnionym wszystko jedno, może nawet woleli by gorszej jakości bo pewnie tańsza (chyba, nie znam tego rynku:)). Ale biorącym od przypadku do przypadku, kasiastym pewnie jednak zależy na jakości. Choć z drugiej strony w serialu towar chcą pchać szeroko także temat tej jakości rzeczywiście wydaje się nie logiczny – i na to też nie zwróciłem uwagi:D chyba muszę zmienić sposób oglądania seriali:)

    1. Zakładam, że to nie było ani świadome, ani nieświadome ;) To było po prostu zgodne z obowiązującym systemem myślenia. Trochę to smutne, bo temat rasizmu w kulturze popularnej był już wałkowany tyle razy, a wciąż się okazuje, że oglądając amerykańskie płody kulturowe trzeba mieć to z tyłu głowy.

      Pierwsza zasada hollywoodzkiego filmu akcji brzmi: czarny zawsze umiera jako pierwszy ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s