***

Wczoraj – setka Andrzeja Bobkowskiego. Solenizant zmarł w 1961 roku, w wieku 48 lat, ale w ciągu ostatniej dekady powrócił do życia. Przynajmniej pod względem popularności swojej spuścizny literackiej.

Z tej okazji do sobotniej Rzeczpospolitej dołączono specjalny dodatek poświęcony Chuliganowi wolności. Nie omieszkałem go zakupić, choć refleksja po lekturze była słodko-gorzka. Posmak cukru wynikał stąd, że wspólnota sympatyków Bobkowskiego rośnie w siłę.

Ale nutki goryczy też były. I to nawet dwie. Pierwsza: Bobkowski tak doskonale opisał swoje życie, tak mięsiście i pulsująco potrafił oddać przeżywanie świata, że każdy opis tego, jak on pisał wychodzi nijako i mdło (co sam udowodniłem np. tu i tu). Zabrakło mi w tym dodatku Rzepy jakiegoś nieznanego wcześniej listu Bobkowskiego, kilku niepublikowanych poprzednio zdań jego autorstwa – czegoś, co byłoby opisem życia, a nie opisem opisu.

Tyle tylko, że natrafiamy tutaj na drugi problem: im głębiej sięgamy w archiwa jego listów, im mocniej przesiewamy te złoża – tym trudniej wydobyć jakieś okruchy złota. Weźmy tomik listów do stryja Aleksandra, który ukazał się w tym roku. Wszystko, co w tym tomiku dobre, znaliśmy już z innych listów. Reszta to zupełna przyziemność, wręcz przykra proza życia, coś, co może zainteresować tylko zupełnych maniaków Bobkowskiego, ale co nie jest Literaturą.

Jaki płynie stąd wniosek? Otóż taki, że urodzin Bobkowskiego nie powinno się świętować lekturą tekstów napisanych przez specjalistów od jego twórczości, lecz jeżdżeniem po mieście na rowerze, piciem białego wina w knajpkach, rozmawianiem z ludźmi, z którymi inaczej nie zamienilibyśmy słowa, wsłuchiwaniem się w ich język, dostrzeganiem świata, który nas otacza, cieszeniem się chwilą. Cała reszta to tylko skórka broniąca dostępu do miąższu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s