Elita ludzkości

Polacy to elita ludzkości. Nikt tak jak Polacy nie szanuje integralności innych narodów. Polacy nie wyjeżdżają do innych krajów, nie osiedlają się tam, nie zaszczycają cudzoziemskich szkół swoimi dziećmi, nie zabierają tubylcom pracy, nie korzystają z ich systemów opieki społecznej. I nigdy tego nie robili. Nigdy nie kierowali się do bogatszych krajów w poszukiwaniu swojej szansy. Amerykanie, Brytyjczycy, Irlandczycy, Skandynawowie – w życiu nie widzieli u siebie przybysza z Polski, chyba że w postaci bogatego, władającego językami turysty, który sypał dolarami, funtami, euro i koronami. Gdyby Polak miał wyjechać za granicę, nigdy w życiu nie poszedłby na łatwiznę i nie pojechałby do kraju dobrze prosperującego. Wybrałby jakąś zapadłą dziurę gdzieś w Azji lub Afryce i tam szukałby swojej szansy. No i wiadomo – na całym świecie wszyscy modlą się, by Polacy do nich przyjechali, bo Polacy nigdy niczego nikomu nie ukradli, nigdy nie zostawili po sobie bałaganu, nikogo nie zwyzywali, nie pobili. Nikt tak nie szanuje dobra publicznego, jak Polacy, nikt nie zachowuje tak wysokiej kultury osobistej jak Polacy, szczególnie gdy postawi się ich pod ścianą. Dziękuję Wam, dzikusy z Bliskiego Wschodu i Afryki, za objawienie mi jak ogromne mam szczęście, że urodziłem się Polakiem i mogę żyć wśród tych wszystkich wspaniałych Polaków, że mogę każdego dnia cieszyć się ich nieskazitelnymi obyczajami, ich piękną polszczyzną, że mogę kroczyć po czystych ulicach, nosić portfel wystający z tylnej kieszeni, zostawiać rower niezapięty na zamek, każdemu ufać i spać przy otwartych drzwiach.

Wiem, że nikt tak jak Polacy nie ma wdrukowanej w serca chrystusowej nauki miłosierdzia, wiem, że nikt tak jak Polacy nie dokonuje cudów, by na każdym kroku okazywać miłość bliźniego (wszak sam doznaję jej każdego dnia), ale ta polska wszech-dobroć jest poddawana ciężkiej próbie. W Poznaniu najwyraźniej przyjęliśmy już duże zastępy dzikusów. Gdy rano w drodze do pracy przejeżdżam na rowerze wzdłuż wybrzeża Warty, widzę mnóstwo folii, puszek i butelek porozrzucanych po trawie, poprzewracane kontenery na śmieci, powyrywane kosze. Gdy przejeżdżam wzdłuż muru – wstrzymuję oddech, żeby nie wdychać smrodu moczu. Jadąc muszę też uważać na drogę, bo na asfalcie pełno jest porozbijanego szkła. Dlatego chciałbym Was, drodzy Polacy ostrzec: przygotujcie się, bo manierom przybyszów daleko do naszych. Na szczęście wiem, że będziecie wyrozumiali i cierpliwi dla obcych, i nie będziecie stawiali im poprzeczki tak wysoko, jak stawiacie samym sobie.

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Elita ludzkości

  1. Tekst dobry ;-) Mi się w Polsce podoba, szczególnie to że tu nikt nie przyjedzie (wiadomo OCB)… A nawet jeśli to nie na długo ;-) Jakby nie było jakoś sobie tu radzę ;-)

    Zapraszam do mnie ;-)

    1. Wiesz, ja nie twierdzę, że mi się tu źle żyje. Gdyby źle mi się żyło, to bym wyemigrował ;-)

      Chodzi mi o coś innego: przeciwnicy przyjęcia migrantów stosują najgorsze argumenty z możliwych: że my jesteśmy tacy super cywilizowani, że dlaczego Polska, przecież my nigdy nikomu życia nie uprzykrzyliśmy zalewając ich kraj, że oni to są źli muzułmanie, a my jesteśmy tacy boscy chrześcijanie.

      Jest kilka sensownych argumentów za nieprzyjmowaniem migrantów (najlepszy dają oni sami: nikt dobrowolnie nie chce u nas zostać), ale te, które są przytaczane raczej do nich nie należą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s