***

Sándor Márai, jesienią 1961 r.:

W bibliotece przy stolikach gorączkowo skrobią przyszli pisarze, ludzie, którzy chcą nimi zostać dzięki researchowi; niezmordowanie wypisują z cudzych książek to, z czego mają zamiar sklecić swoją. I z powodu tego researchu nie mają czasu napisać własnej książki, tej jednej jedynej, którą bez żadnej pomocy tylko oni mogliby napisać.

Reklamy

True historical path

Paul Krugman w NYT:

Soon after the fall of the Berlin Wall, a friend of mine — an expert on international relations — made a joke: “Now that Eastern Europe is free from the alien ideology of Communism, it can return to its true historical path — fascism.” (Źródło: New York Times)

Mesjasz

Obejrzałem obydwie części Niewygodnej prawdy Ala Gore’a (2006 i 2017). Wybór Donalda Trumpa na prezydenta był fatalny, ale znacznie większym błędem było niewybranie Gore’a na prezydenta w 2000 roku (zdobył większość w głosowaniu powszechnym, ale przegrał w bardzo kontrowersyjny sposób w Kolegium Elektorskim). Gdyby został wtedy wybrany, los Ziemi mogłby być inny.

Ale przegrał.

Nie przestał jednak robić tego, co robił już wcześniej – przekonywać ludzi, że musimy przemyśleć i zmienić nasze relacje z przyrodą, jeśli chcemy ocalić ten świat. W ten sposób został współczesnym mesjaszem jeżdżącym po świecie ze swoimi wykładami. Jeździ i naucza, a rzesze oddanych słuchaczy rosną. Jeśli spojrzeć na to jak na sektę, to jest to zupełnie wyjątkowy przypadek: po raz pierwszy „wyznawcy” mają realną szansę doczekać końca świata przewidywanego przez ich lidera.

Ja też czekam.

The Event

Ciekawy tekst Douglasa Rushkoffa o tym, co zaprząta głowy garstce najbogatszych ludzi na świecie:

Finally, the CEO of a brokerage house explained that he had nearly completed building his own underground bunker system and asked, “How do I maintain authority over my security force after the event?”

The Event. That was their euphemism for the environmental collapse, social unrest, nuclear explosion, unstoppable virus, or Mr. Robot hack that takes everything down.

[…] they were preparing for a digital future that had a whole lot less to do with making the world a better place than it did with transcending the human condition altogether and insulating themselves from a very real and present danger of climate change, rising sea levels, mass migrations, global pandemics, nativist panic, and resource depletion. For them, the future of technology is really about just one thing: escape.

***

Widziałem dziś Witolda Sadowego. Pytany ile ma lat, wybiega myślą w przyszłość i mówi, które urodziny będzie obchodził w styczniu 2018 roku. Rocznik 1920, a więc – dziewięćdziesiąte ósme. Taki wiek daje pewną przewagę nad większością ludzi. Mało kto może wpleść w rozmowę jakąś anegdotkę z 1945 roku.

1789 light

A few weeks before the [French – WW] election, something important happened that was largely unnoticed: an opinion poll showed that the main concern of the people was neither unemployment nor immigration, but the reform of state institutions (institutional issues are rarely brought up in polls). There is a deep resentment towards a state they perceive as oppressive, corrupt and violent. (źródło: The Guardian)